JULIUSZADA ma dotrzeć do wszystkich odbiorców, ale w jaki sposób można nią zainteresować dzieci? Na niekonwencjonalny pomysł wpadł Sławomir Ortyl z Działu Oświatowego Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Poprowadził zajęcia plenerowe w Parku Juliusza Słowackiego pt. Rejs Odkrywców przez parkowe zakamarki. W bezpłatnych zajęciach edukacyjnych, które odbyły się
7 czerwca 2009 r., brały udział dzieci do lat 12 wraz z rodzicami.
Jak mówi p. Ortyl: - Nasze zajęcia, które odbywają się regularnie w co drugą niedzielę miesiąca, mają charakter zabawy, a nie sztywnej lekcji - jeżeli dziecko chce skakać i bawić się, pozwalamy mu na to.
I rodzice podchodzą do tego przedsięwzięcia bardzo pozytywnie. - Moje dziecko może spędzić trochę czasu ze mną na świeżym powietrzu. Przy zabawie dowiaduje się wielu ciekawych rzeczy o sztuce
i historii - opowiada jedna z mam.
Odkrywanie tajemnic parku zaczęło się przy posągu Alegorii rybołówstwa, który stoi przed gmachem muzeum. Dzieci wysłuchały krótkiej biografii Słowackiego, a następnie zostały podzielone na małe grupki. Każda musiała wykonać różne zadania (m.in. ułożyć puzzle i wykonać ryk Neptuna). Po świetnej zabawie początkowe onieśmielenie dzieci zniknęło. Rozemocjonowane chętnie słuchały ciekawych informacji dotyczących poszczególnych etapów ("stacji") zajęć oraz brały udział
w zabawach przy pomnikach Czterech cnót i przy ceramicznym Oczekiwaniu A. Malickiej-Zamorskiej oraz z wierną dokładnością odgrywały scenę bitwy pod Racławicami przed Panoramą Racławicką.
Ostatnia stacja była przed pomnikiem Juliusza Słowackiego. Dzieci odpowiadały na krótkie pytania, odnoszące się oczywiście do naszego wieszcza. P. Ortyl pytał m.in. o imię Słowackiego,
o to, ile razy był we Wrocławiu i ile czasu minęło od jego śmierci. Uczestnicy poradzili sobie znakomicie. Po narysowaniu mapy parku u stóp poety, w miłych nastrojach rozeszli się do domu.
Aleksandra Kurzyńska (tekst i zdjęcia)